Przyziemnie

Kraków jest niewątpliwie miastem pełnym uroku, romantycznym, artystycznym i pełnym zabytków, dlatego zjeżdża się tutaj masę turystów.

Uwielbiam go, jednakże chciałam zapytać jak sobie radzicie tutaj w Krakowie?Chodzi mi o pogodzenie kwestii finansowej i z komfortem. Nie jest już podobno trudno o pracę( chociaż mi zajęło około miesiąca, żeby znaleźć pracę recepcjonistki, co jest niewątpliwie bardzo długo). Przeprowadziłam się już jakiś czas temu z wielkiego brytyjskiego miasta, gdzie wszystko, a szczególnie przejazdy komunikacją miejską i czynsz były ogromnie drogie, natomiast podsawowe zarobki i tak pozwalały na to, żeby w ciagu miesiąca pracy pozwolić sobie na dres z Nike, czy wypad za miasto, a po dwóch miesiącach pracy pojechać do Hiszpani na kilka dni, za tygodniową wypłatę.

Niestety, bardzo ciężko jest mi się oswoić z mieszkaniem w Krakowie teraz, chociaż jestem rodowitą Krakuską. Ale jak to zrobić, żeby za 2200 zł brutto utrzymać się w Krakowie. Tyle rzeczy trzeba sobie odmówić, może obniżyć swój standard, albo może Polacy są już przyzwyczajeni do tego typu zarobków. Niestety ja jak narazie nie umiem. Po pierwsze nie lubię gotować, do tego stopnia, że wolę chodzić głodna, niż przygotować pracochłonny posiłek. Wiem, wiem, trochę teraz marudzę. Ale jakbym dostała jakieś cenne wskazówki, co robić, żeby godnie żyć i mieszać w Krakowie byłoby super.

Jak narazie prauję jako recepcjonistka, ale od zawsze interesowała mnie sztuka, pisanie i podróżowanie. Macie może jakąs pracę dla mnie? Nie omieszkam stwierdzić, że jestem kreatywna i pracowita(jak mam nawał materiału, inaczej jednak trochę leniwa).

Pozdawiam Was, w szczególności studentów w ten chłodny październikowy wieczór. By the way; Grzejecie już w domach?

Leave a comment